Olbrzymi trud fizyczny, zimna woda do kąpieli i noce przespane na sianie w stodole – z tym kojarzona jest powszechnie pielgrzymka. Tymczasem dziś, pomimo swego pokutnego charakteru, szlak pątniczy zmienił się znacząco i coraz częściej jest dobrym sposobem na udane, aktywne i niedrogie spędzenie wakacji.

Świadczyć o tym mogą najlepiej pątnicy, którzy z grupą promienistą z Biechowa szli już kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt razy! Pośród uczniów i studentów są i tacy, którzy specjalnie na czas pielgrzymki rezerwują sobie urlop. Niektórzy przybywają na szlak z zagranicy – byli już z nami Czesi, nie brakuje też Polaków mieszkających na stałe w Niemczech, a w przeszłości przybywali do nas również nasi rodacy z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Grupa biechowska ma do pokonania ok 230 km rozłożonych na 9 dni. Łatwo więc policzyć, że przeciętnie wypada nieco ponad 25 km na dzień. Najdłuższy etap ma ok. 33 km, a najkrótszy (ostatni, prowadzący z Kopca na Jasną Górę) ok. 13 km. Szczegółową rozpiskę kilometrów znaleźć można tutaj.

Na szlaku nie może zabraknąć modlitwy. Rozpoczynamy rano, tuż po wyjściu na szlak, pacierzem i godzinkami (zob. w śpiewniku Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP). W trakcie dnia odmawiamy też różaniec, a o godz. 15. koronkę (zob. w śpiewniku Koronka do Miłosierdzia Bożego). W trasie znajdujemy też czas na konferencję prowadzoną przez przewodnika, a w piątki dodatkowo odprawiamy Drogę Krzyżową. Codziennie też uczestniczymy w Mszy świętej – czasem na początku dnia, częściej na końcu, ale zdarza się też, że i w środku dnia, na jednym z postojów.

Niejeden powiedziałby, że modlitwa wypełnia nam szczelnie cały dzień. To oczywiście prawda, jednak szlak jest na tyle długi, że nie brakuje nam czasu na tzw. „chwile dla bliźniego”, kiedy to swobodnie i bez skrępowania gaworzymy na wszelkie tematy. Zdarzają się nawet publiczne (tj. przez tuby) dyskusje.

Nasza pielgrzymka jest świetnie zabezpieczona od strony logistycznej. Podróżuje z nami samochód dostawczy z przyczepą, a także samochód osobowy. Dzięki temu nie ma żadnych problemów z transportowaniem bagaży, kuchni pielgrzymkowej, napojów, sprzętu zespołu muzycznego itp. Samochód osobowy zaś pozwala na szybki kontakt z grupą w razie kłopotów na trasie. Jeśli komuś przydarzy się kontuzja lub gorzej się poczuje może poprosić o podwózkę.

Pielgrzymkowa kuchnia zapewnia smaczne śniadania, obiady i kolacje. Dzięki wsparciu sponsorów nie brakuje też napojów. Warto nadmienić, że jeden z obiadów od kilku lat dociera do nas z Biechowa – przywozi go już tradycyjnie Ojciec Przeor. Prawdziwe rarytasy czekają też na nas w Jankowie, gdzie miejscowi przygotowują dla nas obiad i śniadanie w szkole, w której nocujemy. Podobnych miłych gestów i darów w postaci napoi, owoców i ciasta spotyka nas co dzień na trasie sporo.

Wielu pokutny charakter pielgrzymki kojarzy też z zimną wodą w kranie. Nic bardziej mylnego! Praktycznie na każdym noclegu korzystamy z eleganckich prysznicy, z których z reguły płynie ciepła woda. Co więcej, prysznicy jest tyle, że wszyscy pielgrzymi zdążą się wykąpać w przeciągu dwóch godzin!

Skoro o noclegach mowa, to warto zaznaczyć, że dwa razy korzystamy z gościny mieszkańców miejscowości, w których się zatrzymujemy: w Skarszewie (3 nocleg) oraz Rudzie (6 nocleg). Jednak w Rudzie część pielgrzymów i tak nocuje wspólnie, w miejscowej szkole. Pozostałe noclegi zlokalizowane są w szkołach (Tomice, Janków) , salach gimnastycznych (Brzeziny, Lututów) oraz w świetlicy wiejskiej (Smolarze). Od 2013 r. zmienił się nasz ostatni nocleg przed Częstochową – zamiast na parafii w Kamyku nocujemy kawałek dalej, w dawnym budynku salezjańskiego nowicjatu w Kopcu. Na Jasnej Górze od lat nocujemy w Domu Pielgrzyma.

Do domu wracamy specjalnie wynajętym autobusem kolejnego dnia, tuż po Mszy świętej na Wałach Jasnogórskich odprawianej dla całej pielgrzymki Archidiecezji Gnieźnieńskiej, a więc grup kolorowych i promienistych.

Całość, a więc pielgrzymka wraz z ubezpieczeniem, posiłkami, noclegami, zapleczem i autokarem w drodze powrotnej kosztuje 140 zł od osoby. To chyba niezły koszt dziesięciodniowych wakacji!

Tagi:        

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *