Upał – tak jednym słowem można byłoby podsumować cały dzisiejszy dzień. Od samego rana po wieczór towarzyszyło nam słońce, które tylko od czasu do czasu raczyło się schować za chmury.

Już poranek zwiastował piękną, acz upalną pogodę. Pielgrzymi zaczęli się zjeżdżać na 40 minut przed Mszą świętą, którą rozpoczęliśmy o godz. 7. Celebrował ją nasz przewodnik, o. Paweł Przybyszewski, który już na szlaku poinformował wszystkich, że idzie z nami po raz czwarty i ostatni (przynajmniej w roli przewodnika). To jednak, jak na naszą pielgrzymkę wynik niespotykany.

Na szlak wyruszyliśmy ok. 8.30. Pierwszy postój zaliczyliśmy w Gorzycach, gdzie przyjęła nas, dobrze znana wielu pielgrzymom Pani Teresa, zwana przez tychże „Matką Teresą”. Był z nią również Tomek (dla przyjaciół „Pamela”), który w przeszłości wielokrotnie pielgrzymował z naszą grupą.

Kolejny postój to już pobliskie Kołaczkowo i Park Władysława Reymonta. Nim jednak dotarliśmy do parku odwiedziliśmy kołaczkowską świątynie, do której od 3 lat zaprasza nas nowy proboszcz.

Na kolejnym odcinku tradycyjnie mieliśmy okazję się przedstawić i powiedzieć kilka słów o sobie. Następne odcinki upłynęły nam na modlitwach, m.in. Koronce do Bożego Miłosierdzia, nowennie i różańcu.

Do szkoły w Tomicach, w której nocujemy, dotarliśmy chwilę przed godz. 18. Późno jak na nas, ale nie ma co ukrywać, że bardzo we znaki dały nam się dzisiejsze warunki atmosferyczne. Przedostatni etap upłynął pod znakiem zbliżającej się burzy, która jednak ominęła nas, a natrafiła na nią jedynie nasza ekipa zaopatrzeniowa, która spotkała się z nią w lesie, na ostatnim przed Tomicami postoju.

O 21 odśpiewaliśmy wspólnie Apel Jasnogórski. Wielu już położyło się spać, ale nie brakuje amatorów nocnych dyskusji. W oddali znów dostrzegalne są oznaki nadciągającej burzy. Trudno jednak powiedzieć, czy jej się doczekamy. Jutro wyruszamy już o godz. 7!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *