Prawie u celu

Jesteśmy już w Kopcu, a więc na ostatnim noclegu przed wejściem na jasnogórskie wały! Jesteśmy bardzo blisko, a już jutro ok. godz. 15 zawitamy do stóp Jasnej Góry.

Już trzeci raz z rzędu nocujemy w starym budynku nowicjatu Salezjanów. Można rzec, że zadomowiliśmy się już tutaj i dlatego chętnie spędzamy tutaj czas. Nim jednak dotarliśmy do Kopca, musieliśmy pokonać przeszło 20 kilometrów w grubo ponad 30-stopniowym upale.

Wyruszyliśmy więc ze Smolarzy wcześniej niż zwykle, bo o godz. 6.30. Na drugim postoju, który jest zarazem obiadowym byliśmy jeszcze przed 10. Dzięki temu pobiliśmy chyba rekord długości postoju, albowiem przekroczyliśmy 3h i 10 min. W tym czasie jednak odbył się wreszcie długo wyczekiwany chrzest, a także zjedliśmy żurek przygotowany przez naszą pielgrzymkową kuchnię.

Kolejne etapy, choć w upale, przeszliśmy dość sprawnie, dzięki czemu dotarliśmy do Kopca chwilę po godz. 17. O godz. 20.30 rozpoczęła się Msza święta. Tym razem jednak nie zakończyła się ona Apelem – mieliśmy bowiem okazję wysłuchać wystąpienia salezjańskich nowicjuszy, a później o. Bogdan zaprosił na długie czuwanie, które właśnie dobiegło końca. Przed nami jeszcze pewnie długa noc, choć jutro wychodzimy bardzo wcześnie. Znów po to, by uniknąć upałów w trasie.

Wreszcie wyszło słońce!

Doczekaliśmy się wreszcie prawdziwie słonecznego i zarazem ciepłego dnia na naszym pątniczym szlaku. Po bardzo zimnej wczorajszej nocy wszyscy przyjęli tę pogodę z radością, choć na kolejne dni zapowiadane są jeszcze wyższe temperatury.

Z Brzezin wyruszyliśmy o godz. 7, a więc bardzo wcześnie. Trudno jednak by było inaczej, jeśli przed sobą mieliśmy 33-kilometrowy, bardzo wymagający odcinek, którego finał był w Lututowie.

Dzień ten stoi też zwykle pod znakiem pielgrzymkowego obżarstwa. Zaczęliśmy skromnym śniadaniem jeszcze w Brzezinach, ale prawdziwy śniadaniowy postój czekał na nas w Głuszynie. Już na kolejnym etapie kosztowaliśmy specjałów przygotowanych przez piegrzymkową kuchnię, w której prace tym razem mocno włączył się Fred. A wieczorem czekała na nas jeszcze uczta – kilkanaście pizz ufundowała nam bowiem Ela – jedna z pątniczek, która obchodzi dziś urodziny.

Dziś przeszliśmy 4, mniej więcej równe etapy, a do Lututowa dotarliśmy około godziny 17. Mieliśmy więc 3 godziny czasu na przygotowanie się do Mszy świętej, która odprawiana była w miejscowym Kościele.

Dzisiejsza noc jest znacznie cieplejsza. Co prawda na sali gimnastycznej, gdzie śpi większość pielgrzymów, zapadła już ciemność i nastała cisza, ale część z nas ciągle dyskutuje, bawi się. Posiedzimy jeszcze pewnie długo, choć jutro wczesna pobudka – o 6.30 mamy już być na szlaku!

Idziemy z wiatrem

Ze Skarszewa do Brzezin wyszliśmy tradycyjnie już o godz. 7. Wyruszyliśmy jak zwykle spod tzw. bazy, która przez lata była w centrum naszego skarszewskiego noclegu i do dziś powraca w anegdotach opowiadanych przez najstarszych stażem pielgrzymów.

Pogoda znów nam dopisywała – choć towarzyszył nam wiatr, a rano było wręcz chłodno, to jednak nikt nie ma wątpliwości, że była to idealna pogoda do pielgrzymowania. Widać to zresztą po znikomej liczbie osób, które mają problemy zdrowotne. Pęcherze, choć się zdarzają, to jednak znacznie rzadziej niż w latach poprzednich.

Do gospodarzy w Saczynie dotarliśmy stosunkowo wcześnie, bo przed godz. 11. Tam dotarł do nas o. Marek, który przywiózł nam pyszny obiad: ziemniaki, rybę, buraczki, groszek z marchewką, a do tego pyszny kompot. Po takim obiedzie nie zostało nam nic innego jak szybko pokonać kolejne dwa odcinki.

W Brzezinach byliśmy już ok. 16.30. Tu czekała nas jedna niemiła niespodzianka – niestety, ze względu na malowanie, wyłączone były aż dwie sale gimnastyczne. Śpimy więc w korytarzach.

Inną zmianą jest powrót naszej grupy do miejscowego kościoła. W tym roku w brzezińskiej świątyni odprawiać będziemy Mszę św. Nie zmieni się godzina – spotkamy się tam o godz. 20, zatem wszystkich chętnych do wspólnej modlitwy serdecznie zapraszamy.

Jutro wyruszymy zapewne bardzo wcześnie. Przed nami najdłuższy kilometrowo dzień. Ale zanim wyjdziemy, czeka nas pewnie dziś bardzo barwna noc.

 

Dzień drugi za nami

Drugi dzień wędrówki na Jasną Górę minął zgodnie z planem. Znów sprzyjała nam pogoda, dzięki czemu dzisiejsze trzy odcinki pokonaliśmy sprawnie i bez żadnych niespodzianek.

Z Tomic wyruszyliśmy kilkanaście minut po 7. Tempo mieliśmy nieco wolniejsze niż wczoraj, ale i tak prawie pół godziny przed południem udało nam się dotrzeć do Kuźni, gdzie mieliśmy najdłuższy tego dnia, blisko dwuipółgodzinny postój. Później ruszyliśmy już na trasę ostatniego odcinka, który prowadził tradycyjnie do Jankowa Pierwszego.

Tam czekali już na nas miejscowi z Panią Dyrektor miejscowej szkoły na czele. A czekali z niebyle czym, bo pysznym, dwudaniowym obiadem. Po obiedzie wszyscy udali się do kąpieli i do swoich sal/pokoi. Ponownie spotkamy się wszyscy razem o godz. 20, na dziedzińcu szkoły, by modlić się wspólnie podczas Mszy świętej, którą zakończymy Apelem Jasnogórskim.

We Mszy tradycyjnie uczestniczyć będą mieszkańcy Jankowa oraz nasi bliscy, którzy od późnego popołudnia, jak zwykle tłumnie przybywają, by dodać nam otuchy. Nie brakuje pośród nich pielgrzymów z lat poprzednich, którzy w tym roku z różnych przyczyn nie mogli wybrać się z nami na trasę.

Co ważne, także dziś, już po Mszy świętej, czeka nas tradycyjny obyczaj przyjęcia nowych pielgrzymów, zwany rzecz jasna chrztem. Zwykle ta pielgrzymkowa „uroczystość” wiąże się z dobrą zabawą i dawką przyzwoitego humoru, stąd tym bardziej zapraszamy do przybycia do Jankowa wszystkich, którzy czują więź z naszą pielgrzymką lub po prostu chcieliby zobaczyć i przekonać się z bliska, że pielgrzymka to nie tylko trudy na pątniczym szlaku.

Jubileuszowa pielgrzymka rozpoczęta!

Nowy przewodnik, a wraz z nim wiele (chyba drobnych) zmian, a także pogoda w sam raz do pielgrzymowania – tak można by w skrócie opisać pierwszy dzień naszego tegorocznego pielgrzymowania. Droga do Tomic minęła nam bardzo sprawnie, o czym najlepiej świadczy fakt, że na nocleg dotarliśmy zaledwie kwadrans po godzinie 17.

Dzień zaczęliśmy tradycyjnie Mszą świętą o godz. 7 w biechowskim Sanktuarium. Mszę świętą koncelebrowali: o. Łukasz – nasz nowy przewodnik, o. Józef – proboszcz biechowskiej parafii oraz o. Bogdan – założyciel i pierwszy przewodnik naszej grupy, a prywatnie brat o. Józefa.

Kilkanaście minut po godzinie 8 byliśmy już na szlaku. Pierwszy odcinek pokonaliśmy dość szybko. Sprzyjała nam pogoda – słońce tylko od czasu do czasu przebijało się zza chmur, ale nie padało (pierwszy i w zasadzie jedyny tego dnia deszcz pojawił się, w ilościach śladowych, na drugim odcinku), a jedyną przeszkodą mógł być dla niektórych silny wiatr, choć i ten wiał głównie z boku.

Pierwszy postój to tradycyjna wizyta u Matki Teresy, pyszne placki i kawa. W Kołaczkowie powitał nas ks. Artur, który również zaproponował poczęstunek. Najdłuższy tego dnia odcinek, a więc liczący 10 km szlak z Kołaczkowa do lasu za Pyzdrami pokonaliśmy w niecałe dwie godziny. Równie dobre tempo mieliśmy na ostatnich dwóch odcinkach, które łącznie liczyły 11 km.

Wszyscy już zdążyli się wykąpać. Teraz czekamy jedynie na Apel Jasnogórski. A jutro ruszamy w drogę do Jankowa!

Nowości, o których mowa we wstępie to przede wszystkim wprowadzenie porannego śpiewania,a w zasadzie słuchania Akatystu. Ponadto Ojciec Postanowił wprowadzić dodatkowe modlitwy litaniami po Koronce do Miłosierdzia Bożego oraz po Mszy świętej (tu razem z wystawieniem i adoracją Najświętszego Sakramentu). Ojciec Łukasz angażuje się również bardzo w prace porządkowe – kontroluje czas postoju, godzinę wyjścia, a także dba o to, by grupa cały czas podążała zwarta.

Zapisy na XX Pieszą Pielgrzymkę Promienistą Biechowo – Jasna Góra

logo1

Do pielgrzymki pozostał miesiąc, także rozpoczynamy zapisy na Jubileuszową XX Pieszą Pielgrzymkę z Biechowa na Jasną Górę!
Można to zrobić  osobiście w kancelarii parafialnej w biechowskim Sanktuarium lub telefonicznie (kontakt znajdziesz tu: http://www.biechowo.paulini.pl/content/kontakt).

Zapisy będą trwać do 26 lipca (niedziela). W ten dzień odbędzie się również spotkanie organizacyjne po Mszy Świętej o godzinie 16:00. Najważniejsze informacje znajdziecie również na poniższym plakacie.

Pytania kierować można na nasz adres e-mail: biechowo@gmail.com.

 

 

Dane, jakie należy podać przy zapisach:
– imię i nazwisko
– miejsce urodzenia
– adres zamieszkania
– numer pesel
– numer telefonu
Poza tym, dla celów pielgrzymkowych, zbieramy również:
– adres e-mail
– numer gg
Informujemy również, że całkowity koszt pielgrzymki wyniesie, jak w roku ubiegłym, 150 zł (w cenie zawarte są m.in. ubezpieczenie, transport bagaży, żywność, noclegi na Jasnej Górze i powrót autokarem).

 

plakat_plg_2015